czwartek, 29 grudnia 2011

Domowe maseczki na włosy cz. I

1. Naturalny, wyciskany sok z czarnej rzepy. 

Wiele szamponów, odżywek czy maseczek zawiera czarną rzepę, więc czemu nie zastosować samego źródła?



Czarna rzepa działa przede wszystkim na wypadanie włosów. Jest to witaminowa bomba zawierająca witaminy z grupy B,C i A oraz minerały takie jak: potas, wapń, magnez, fluor, żelazo, cynk, mangan.

Sposób przygotowania:
Z umytej, nie obranej czarnej rzepy wyciskamy sok. (Można zetrzeć ja na tartce i wycisnąć lub w sokowirówce) Całość dokładnie przelewamy przez gazę, żeby pozbyć się z soku resztek warzywa. Następnie polewamy nim włosy wmasowując dokładnie w skórę głowy. Głowę zawijamy ręcznik lub zakładamy czepek i trzymamy około godziny. (można nawet całą noc i podgrzać ręcznik, żeby wzmocnić działanie) Stosować 1-2 razy w tygodniu. Efekty widoczne są po 1-2 miesięcy.

Moja opinia:
Stosowałam czarną rzepę i muszę przyznać, że włosy lepiej trzymały się głowy. Jednak jej zapach przeszkadzał moim domownikom, a mycie sokowirówki przyprawiało mnie o dreszcze. Jest to jednak tani i sprawdzony sposób, który polecam.


2. Maseczka z jakiem i olejkiem rycynowym.

 Składniki:

- żółtko z jajka











- olejek rycynowy











- nafta kosmetyczna














- ocet















- jakakolwiek odżywka do włosów


Sposób przygotowania:
Mieszamy ze sobą: jedno żółtko, około 1 łyżkę olejku rycynowego, 1 łyżkę nafty kosmetycznej, 1 łyżkę octu (obojętnie jakiego). Następnie mieszamy wszystko dodając po trochu odżywki do włosów (może być taka, której nie używamy). Odżywkę dodaje my po to, żeby zapewnić dogodną konsystencje do nakładania na włosy, ale równie dobrze możemy z niej zrezygnować. Po wymieszaniu składników, maseczkę nakładamy na włosy jednocześnie masując. Po nałożeniu nakładamy czepek (może być zwykła foliowa torebka). Całość trzymamy na włosach około godziny.

Moja opinia:
Maseczkę tą używam kiedy mam czas, najczęściej przed jakimś ważnym wyjściem czy imprezą. Po niej włosy są miękkie i błyszczące, wyglądają na zdrowe i puszyste (a to dla mnie ważne, ponieważ moje włosy są cienkie). Przy częstym i regularnym stosowaniu faktycznie widoczna jest poprawa kondycji włosów.
 
_______________________________________________________________________________

Są to dwie najczęściej używane przeze mnie maseczki domowe. Maseczka z jajkiem ma za zadanie nawilżyć i zregenerować moje włosy, a 'tonik' z rzepy wzmocnić i zatrzymać wypadanie. Żeby faktycznie zauważyć rezultaty, trzeba te mieszanki nakładać regularnie i sumiennie. Efekt nie będzie długotrwały po jednym razie, lecz będzie widoczny szczególnie jeżeli chodzi o maseczkę z olejkiem rycynowym.

Inne maseczki jakie stosuje, ale rzadko to miedzy innymi:

- Maseczka z miodem i bananem.
 Banana rozgniatamy i miksujemy, dodajemy łyżkę miodu i kilka kropel soku z cytryny. Wszsystko mieszamy i nakładamy na włosy na pół godziny, po czym myjemy głowę.
Niektóry bardzo chwalą tą maseczkę, która podobno wzmacnia włosy i nadaje połysk. Ja jednak mam problem z wyciąganiem banana z włosów.

- Maseczka z drożdży
Dół opakowania drożdży podgrzewamy z łyżką mleka. Papkę nakładamy na włosy i zakładamy czepek. Po 15 minutach spłukujemy i myjemy glowę szamponem.
Maseczka ma wzmocnić nasze włosy w szczególności cebulki.

-Płukanka z mięty
Garść suszonej mięty zalewamy zagotowaną szklaną octu owocowego i czekamy aż się zaparzy i wystygnie. Po odsitkowaniu liści mięty, całością polewamy włosy.
Mieszanka ta stosowana co drugi dzień ma sprawić, że nasze włosy będą mocne i przestaną wypadać.








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz